piątek, 24 czerwca 2016

Krew się polała

Ostatni mój wpis dotyczył ostrzeżenia, że widmo Brexitu się zbliża i lepiej sprzedać akcje większych spółek, bo w przypadku TAK w referendum będzie to pamiętana przez długo sesja.
No i stało się. Spadki po 10% nie są rzadkością.

2 lata temu po jednej z drastycznych sesji na giełdzie napisałem małe rozważanie: "Sprzedać czy poczekać?" (link). Te zasady cały czas obowiązują. A najważniejsza z nich to DYWERSYFIKACJA.
Taka sesja jak dziś pokazuje, że stop-loss może być zawodny ze względu na przerwę w obrocie. Jedna noc i dziś otwarcie na niektórych spółkach o kilkanaście procent w dół.

Niestety liczyłem mimo wszystko na uspokojenie na rynkach po odrzuceniu Brexitu, a teraz niepewna sytuacja zapewne uniemożliwi oczekiwaną hossę na GPW pomimo rozwijającej się gospodarki. Czeka nas nerwówka i skoki - ostre w dół, a potem powolne odreagowanie. Panika ma w sobie wiele emocji, a gdy te osłabną to wraca rozum i dochodowe spółki nie przestaną być dochodowe (szczególnie skorzystają eksporterzy).

A tu krótka wzmianka, jak GPW reagowała po takich sesjach (link):


wtorek, 14 czerwca 2016

Brexit coraz bliżej?


Obserwuję sondaże na temat wyjścia (link) Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.
Czym bliżej głosowania, tym więcej osób za wyjściem.

To, co wydawałoby się niemożliwe powoli staje się prawdopodobne, a jeżeli się sprawdzi, to pierwsze dni po wynikach zostaną zapewne w pamięci inwestorów.

Lepiej skrócić się na akcjach dużych i średnich spółek. Jak się nie sprawdzi to można wrócić i zapewne się wiele nie straci, ale jak się zrealizuje to może być ciężki cios. 

CHF już się umacnia w przededniu referendum.

czwartek, 9 czerwca 2016

Quercus - jak zarobić 2 grosze na krzywdzie mniejszościowych


Quercus to jedna z moich ulubionych spółek, do której co jakiś czas wracam. Prosty, przejrzysty biznes zależny głównie od koniunktury giełdowej.
Współzałożycielem i prezesem jest Sebastian Buczek - osoba bardzo znana na rynku finansowym, której zapewne zależy na rozwoju rynku kapitałowego w Polsce.

A jednak podobnie jak rok wcześniej spółka zamiast dywidendy postanowiła zrealizować skup akcji - czyli coś prawie jak dywidenda. Jednak to 'prawie' robi różnicę.

Skup akcji realizowany przez Quercus jest korzystny dla zorientowanych kosztem małych i pasywnych inwestorów.

O ile dywidenda jest dla wszystkich i pani Kowalska posiadając kilka akcji co roku mogłaby dostawać parę złotych na konto i być zadowolona, to machinacje finansowe wybrane przez akcjonariuszy Quercusa już najprawdopodobniej tej pani te parę złotych pozbawią.