wtorek, 24 stycznia 2017

Budownictwo kolejowe - jest źle, będzie dobrze ?

Na giełdzie mamy przedstawicieli z branży budownictwa kolejowego - Trakcja, Torpol, ZUE. Ostatnio jest prawdziwy boom na ich akcje i moim zdaniem jest to początek mocniejszego wzrostu tej branży. 
Co ciekawe dzieje się tak pomimo tragicznego roku 2016 - chyba najgorszego w ostatnich latach. Ale to nie przeszłość, a przyszłość nakręca zarządzających funduszami, którzy rozpoczęli zmasowany atak na te spółki. I zapewne to jeszcze potrwa.

Budownictwo kolejowe jest specyficzne - jeden monopolista - PKP PLK, który zleca prace modernizacyjne poprzez publiczne przetargi. Ale wszyscy dmuchają i chuchają na PLK, żeby żaden inżynier nadzoru nie przyczepił się do wykonawstwa, a w przypadku opóźnień, żeby aneksować terminy albo uzyskać dodatkowe prace na realizowanych odcinkach, bo są one pozaprzetargowe i zazwyczaj bardziej rentowne.

Prace budowlane w kolejnictwie są też prostsze niż w drogówce - są to głównie modernizacje na liniach, które już istnieją. Nie ma budowy nowych tras, więc nie ma problemu z protestami mieszkańców i ekoterrrorystami. 
Sama budowa jest dosyć prosta - wymiana tłucznia, położenie podkładów, szyn i rozjazdów. Do tego wymiana sieci trakcyjnej, sterownia ruchem kolejowym (srk), modernizacja obiektów inżynieryjnych (mosty) i odnowienie dworców.

Rok 2016 był dla branży tragiczny. Ogłoszona we wrześniu 2015 roku przed wyborami Wielka Ofensywa Inwestycji Kolejowych okazała się tylko medialną akcją, a za ogłoszonymi preeliminacjami nie poszły realne przetargi.

link (16.03.2016) : "Od ogłoszenia pierwszych przetargów w ramach "ofensywy" minęło już jednak pół roku, a wykonawców większości inwestycji wciąż nie wybrano."

link (15.04.2016): "Już od początku roku wiadomo, że najbliższe dwa lata będą oznaczać znaczne spowolnienie inwestycji PKP PLK. Zarządca infrastruktury w tym roku – w porównaniu z poprzednimi latami – prawie nie ogłaszał nowych postępowań przetargowych. – Nie ma projektów. Zastaliśmy puste szuflady – tłumaczył minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.
Co gorsza, zarządca infrastruktury nie rozstrzygał również postępowań ogłoszonych w drugiej połowie ubiegłego roku, co szumnie nazywano „Wielką Ofensywą Inwestycji Kolejowych”."

Pojawiła się tzw. luka inwestycyjna, w której nie było przetargów.

link (29.02.2016): "W styczniu, podczas spotkania kierownictwa nowego resortu i zarządu grupy PKP z branżą kolejową potwierdzono, że w tym roku wystąpi luka w inwestycjach PKP PLK. ponieważ zamiast zapowiedzianych 7 mld złotych PLK wyda w tym roku tylko 4,5-4,6 mld złotych"

Ostatecznie wydatki w 2016 roku były jeszcze niższe

link (13.01.2017) : "Prezes Merchel poinformował również, że w 2016 r. PLK wydała na inwestycje 4,1 mld złotych".

I trzeba mieć świadomość, że 2016 rok był dla branży tragiczny
Jak nazwała to Prezes Szustak z Izby Gospodarczej Transportu Lądowego ( link) : "wygłodniała” po zastoju branża". Firmy (szczególnie giełdowe) walczyły na nielicznych przetargach, żeby za wszelką cenę mieć jakiekolwiek prace, bo trzeba przecież utrzymać kadrę i wykorzystać posiadanych sprzęt. A co ważniejsze Zarząd spółki giełdowej musi ogłaszać sukcesy, żeby przetrwać na stanowisku, a takimi sukcesami są wygrane przetargi (wtórną sprawą jest z jaką rentownością).
Dlatego branża duszy i czeka na lepsze jutro. 

link (19.01.2017) : "średnio na każdym postępowaniu przetargowym są oszczędności rzędu 15-20%."
Te oszczędności to zysk utracony przez wykonawców i dowód na bezwzględną walkę na przetargach, w których de facto niska cena jest kluczowa.

Wygrane kontrakty będą realizowane w kolejnych latach i niskie rentowności będą obciążać wyniki, a sprawozdania będą upiększane, żeby były strawne.

ALE ...

To, co wywołało euforię na rynku to zapowiedzi Prezesa Merchela, po których nastąpił zmasowany atak na akcje firm wykonujących roboty budowlane.

link (13.01.2017) : "Prezes PKP PLK Ireneusz Merchel zapowiedział dziś w Polskim Radiu podpisanie w 2017 roku umów z wykonawcami na realizację inwestycji za ponad 20 miliardów złotych."

link (19.01.2017) : "Mamy w KPK ponad 30 mld zł przetargów rezerwowych, a w tym momencie przygotowujemy 11 studiów wykonalności oraz 3 projekty, które nie są ujęte na podstawowej liście programu, o wartości szacunkowej 12-13 mld zł. Dzięki temu pozwoli nam to, w momencie, kiedy będziemy mieli oszczędności po rozstrzygnięciach przetargowych, czyli w 2018-2019 roku, ogłaszać następne przetargi"

A to zapowiada eldorado dla wykonawców.
I pojawiają się obawy, czy taka komasacja prac budowlanych nie spowoduje problemów, jakie rozłożyły budowlankę na autostradach - braki materiałów, drastyczne wzrosty cen materiałów, brak dostępu do specjalistycznego sprzętu (puny, oczyszczarki itp.), brak podwykonawców lub drastyczne ceny. W efekcie zamiast oczekiwanych zysków mogą pojawić się kary za opóźnienia i straty. I problemy logistyczne - jak działać przy zamykanych liniach kolejowych.
Ale to na razie obawy, bo na razie branża mocno liczy na ofensywę inwestycyjną PKP PLK.
W tym kontekście ciekawie wygląda przejęcie Bahn Technik przez Trakcję, co zabezpiecza jej dostęp do sprzętu w przypadku nawału prac.

Podsumowanie
Po dramatycznym 2016 roku jest zapowiedź dobrej przyszłości dla branży. Wygrane ostatnie przetargi z niską rentownością będą obciążać wyniki w kolejnych kwartałach, ale wszyscy to zignorują i będą patrzeć na zapowiadaną górę pieniędzy do wzięcia oraz będą liczyć na dobre wyniki w przyszłości.
A zatem warto załapać się na tę hossę.

11 komentarzy :

  1. PBG i PXM były warte po 5 miliardów w szczycie bańki. TRK a tym bardziej TOR jeszcze bardzo daleko do tych poziomów.. To rozpala wyobraźnię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam wszystkim by na inwestycje i blogi spgladali po chumorku. Jest wiele ciekawych refleksji do wyciagniecia. Tak przy okazji od dawna patrzę na wykres bos, patrz na wykres,wolumen,politykę. Jeśli to możliwe niech autor to przeswietli.

    OdpowiedzUsuń
  3. Budowlanka budowlanką, ale co się stało, że tak inwestorzy rzucili się na QUERCUSA to rośnie grubo ponad 5% 2 dzień z rzędu :). Ja rozumiem, że swig80 i wmig40 już daleko w górze, a napływów do funduszy akcyjnych i podobnych brak, ale myślę, że to już końcówka i za jakiś czas możliwa jest rotacja z funduszy obligacji/pieniężnych do akcji i podobnych (wysoko marżowych).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Quercusie niedawno napisałem. Moja prognoza wyniku to 27,5 mln zł. I zapewne całość na skup akcji. Zwróciłem też uwagę, że co roku o tej porze są wzrosty. Przeczytaj to.
      A rynek obecnie jest dobry dla Misiów, więc quercus na tym korzysta. Może być po dobrej końcówce dla giełdy napływ środków. Ale myślę, że podstawowa przyczyna to zbliżająca się "dywidenda".
      chyba, że jest coś jeszcze - np. przejęcie jakiegoś TFI?

      Usuń
  4. Właśnie czytałem ten artykuł zgadzam się mam podobne obserwacje do Twoich, jeżeli chodzi o zachowanie akcji Quercusa też fajny jest case jak Quercus robi skup akcji, bo nie wiedzieć czemu zdarza się tak, że jak jest okres w którym nie można handlować akcjami (akcje zablokowane ze względu na uczestnictwo w skupie), to kurs czasami ma słabsze momenty i można taniej podkupić.
    Jeżeli chodzi o prognozę to właśnie myślę, że może być trochę lepiej czyli pow. 30 mln zł już argumentuję dlaczego.
    1. Wykonanie po 3q narastająco 17,6 mln zł zysku netto,
    2. 4q liczmy, że będzie lepszy niż 3q o 0,5 mln zł czyli, 6,7 mln zł (konserwatywne założenie, bo aktywa mocno rosły chociaż dopiero pod koniec roku, ale tyle powinno być.
    3. No i ta pozycja pozabilansowa
    http://biznes.pap.pl/espi/pl/reports/view/2,334659
    opłata zmienna za zarządzanie po 3q narastająco 8 mln należności i 1 mln zł zobowiązań, czyli 7 mln zł podatek od tego czyli 5,6 mln zł.
    4. Co daje w sumie 17,6+6,7+5,6=29,9 i do tego opłata zmienna za 4q.

    Szczerze to kiedyś próbowałem zbudować modelik dla Quercusa w zależności od aktywów, kiedy na opłacie stałej to się myliłem o 0,1 mln zł w skali roku to ni jak nie mogłem zaprognozować opłaty zmiennej. Dlatego biorąc pod uwagę dobrą końcówkę roku to wynik na poziomie 31,5 mln zł powinien być 1,5 mln zł za zarządzanie w 4q to chyba nie dużo tak na oko. A i jeszcze nie wiem czy w tych pozycjach bilansowych trochę kasy nie odpala się zarządzającym więc wynik może być kapkę niższy, no ale zobaczymy co pokaże QRS.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pkt. 2. W 4 kw. są zawsze dodatkowe koszty -rezerwy na premie itp. Po drugie aktywa wzrosły, ale struktura się pogarsza, bo rosną najmniej dochodowe fundusze - gotówkowy.
      pkt. 3 Liczyłem ją na każdy fundusz. W IV kw. stracili premię za fundusz Agresywny, bo benchmark mocno wzrósł.

      Usuń
    2. OBS właśnie mam do Ciebie kilka pytań:
      1. QRS nalicza opłaty zmienne jako pozabilansowe, bo rozliczana jest ona raz w roku na koniec roku? Czyli ważne jest jaki jest wynik funduszu na koniec roku vs. benchmark czyli np. aktywa funduszu na pocz. roku 100, na koniec roku 110, stopa zwrotu 10% netto, benchmark 1000 na pocz. roku na koniec roku 1070, czyli 7% netto, zatem fundusz pobił benchmark o 3%. Metoda obliczania stopy zmiennej taka jak dla QRS Agresywnego, czyli 20% powyżej benchmark (max.0,5%),czyli w naszym przypadku 10%-7%=3% 3%*20%=0,6%, ale ograniczenie max. 0,5% czyli 0,5% czyli 0,5% od aktywów 110, czyli 0,55 mln zł?
      2. Co w przypadku kiedy ktoś zakupi jednostki uczestnictwa w lutym, sprzeda w październiku i np. była tutaj naliczona opłata zmienna, czyli ta opłata zmienna nie zostanie rozliczona na koniec roku tylko w październiku? i czy wyjdzie do wyników w paździenniku, czy na koniec roku dopiero?
      3. Altus i Skarbiec opłatę zmienną naliczają tak samo tylko, że nie dla całego roku tylko dla kwartału? i dlatego nie ma pozycji pozabilansowych tylko to od razu w wynikach kwartału widać?

      Z góry dzięki za odp.

      Usuń
    3. 1. Tak. Każdy fundusz ma swój sposób liczenia success-fee. Metoda dla Agresywnego liczenia tak jak napisałeś. Akurat na Agresywnym wynik w 2016 to 9,08%, ale benchmark 11,38% i nie ma success-fee.
      2. Opłata zmienna jest naliczana codziennie i ujmowana w wycenie jednostki, więc nie ma odjęcia na koniec roku.
      3. Nie wiem jak liczy Altus i Skarbiec.
      Jeśli chcesz moje wyliczenia dla Quercusa to wyślij maila na obsobs(małpa)o2.pl

      Usuń
  5. Co mnie dziwi, co mnie zastanawia:
    Gdy Nasdaq notuje kolejne rekordy, MCI ktory jest wlascicielem spolek w typie Nasdaq notuje co raz nizsze poziomy.
    Czy przyczyna jest, ze inwestorzy zrozumieli, ze nawet jak MCI spieniezy jakas spolke to oni tych pieniedzy nie zobacza. Zobacza je akcjonariusze PEM. Prownujac to do przyrody to tak jak drzewo i jemiola :))) To tak jakby fundusz Bakershire Hataway mial dodatkowo taki PEM :)
    Chyba, ze czegos nie rozumiem, jest jakis inny trup w szafie, a moze to okazja inwestycyjna ?

    L.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie analizowałem MCI, ale patrząc po kursie to ktoś ewidentnie się ewakuuje.
      Trzeba przejrzeć ich portfel, co tam siedzi i jak wysoko jest wyceniony.

      Usuń
  6. Bardzo fajny artykul o kolejnictwie.

    Teraz ponizsza wiadomosc z dzisiaj:

    "Torpol z najkorzystniejszą ofertą na prace na l. Zieliniec-Kiekrz za 17,3 mln zł"
    "Kryterium oceny oferty stanowiły cena (60%) oraz czas zamknięć torowych (40%)."
    http://stooq.pl/n/?f=1153461

    Interpretuje, ze kontrakt moze nie koniecznie byc powyzej progu rentownosci przy potencjalnym wzroscie cen stali, surowcow, pracownikow i podwykonawcow.

    L.

    OdpowiedzUsuń